Reklama
  • Czwartek, 2 marca (14:00)

    Pasażer pod ochroną

Gdy samolot spóźni się ponad trzy godziny, możesz liczyć na odszkodowanie

Córka z grupą znajomych poleciała do Grecji. W drodze powrotnej spędzili ponad siedem godzin na lotnisku – nie wiadomo dlaczego. Czy należy im się odszkodowanie? – pyta Danuta z Gdańska.

Prawo unijne przewiduje ochronę pasażerów podróżujących samolotami. Obejmuje ona wszystkie osoby, niezależnie od narodowości, które podróżują po Unii Europejskiej; które wylatują z dowolnego kraju na terenie Unii, a lądują poza nią; lub które przylatują z kraju nienależącego do Unii ale lądują w Unii – ale tu warunkiem jest, aby podróżowali liniami lotniczymi kraju należącego do Unii albo islandzkimi, norweskimi lub szwajcarskimi.

Reklama

Dotyczy to wszystkich linii lotniczych: zarówno tradycyjnych rejsów, lotów tanich, jak i czarterowych. Jeśli lot jest opóźniony o 2 godziny, pasażer ma prawo do uzyskania pomocy w formie napojów, posiłku oraz możliwości skorzystania z telefonu, a w razie potrzeby także do zakwaterowania – łącznie z transportem do hotelu (w zależności od długości lotu i opóźnienia). Oznacza to, że córka i jej współpasażerowie, czekając na lot, powinni dostać przynajmniej posiłek i napoje.

W sytuacji, gdy lot jest opóźniony o co najmniej 5 godzin, pasażer ma prawo do zwrotu pieniędzy. Jeśli wyrazi zgodę na takie rozwiązanie, linie lotnicze nie muszą mu już zapewniać pomocy ani organizować dalszej podróży.

Skoro córka czekała 7 godzin, to zakładam, że skorzystała z lotu powrotnego, czyli nie ma już prawa starać się o zwrot kosztów ceny biletu. Może jednak ubiegać się o rekompensatę – przysługuje ona, gdy na skutek opóźnienia lotu pasażer przybył do miejsca docelowego ponad 3 godziny po planowym czasie przylotu.

Wysokość rekompensaty zależy od długości przelotu i wynosi 250 euro w przypadku rejsów do 1500 km, 400 euro dla podróży pomiędzy 1500 km a 3500 km, 600 euro dla pozostałych rejsów. Jednak uwaga! Pieniądze należą się tylko wtedy, gdy lot jest opóźniony z winy linii lotniczych.

Jeśli powodem opóźnienia były tzw. „okoliczności nadzwyczajne”, np. opady deszczu, wybuch wulkanu, zamieszki czy strajk personelu lotniskowego, a więc takie, którym przewoźnik, mimo dochowania należytej staranności, nie mógł zapobiec, prawo do odszkodowania nie przysługuje.

Ciężar udowodnienia, że zaistniały okoliczności nadzwyczajne spoczywa na przewoźniku. Córka może złożyć pisemną skargę bezpośrednio do przewoźnika (przydatny będzie bilet lub karta pokładowa). W tym celu powinna wypełnić specjalny formularz unijny (można go znaleźć w internecie).

Jeśli w ciągu dwóch miesięcy nie otrzyma odpowiedzi, może skontaktować się z właściwym organem administracyjnym w kraju, gdzie miało miejsce zdarzenie (odpowiednik Urzędu Lotnictwa Cywilnego). On dalej zajmie się sprawą.

Będzie to droga administracyjna, w której możliwość dochodzenia praw przedawnia się po 2 latach. W razie odmowy wypłaty odszkodowania córka może skierować sprawę na drogę sądową. Wówczas na dochodzenie roszczeń ma 10 lat. Warto wiedzieć, że są firmy, które zastępują klientów linii lotniczych w dochodzeniu ich praw.

Nasz ekspert mecenas Janusz Górski, prawnik z wieloletnią praktyką, współpracuje z kilkoma kancelariami prawnymi

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Przestępcy nie mają skrupułów i by wyłudzić lub ukraść pieniądze, stosują niezwykle wymyślne metody. Jedną z nich jest sposób „na wnuczka” i „policjanta”, którego ofiarą padają starsi ludzie. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.