Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (08:00)

    Wycinka drzew bez (prawie) żadnych ograniczeń

Na prywatnych działkach można wycinać wszystkie drzewa i krzewy.

Reklama

Do tej pory, aby uzyskać zezwolenie na wycinkę starszych drzew, trzeba było złożyć wniosek do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta (zgoda taka nie była wymagana w przypadku wycinania drzew owocowych).

Teraz nie będzie to już konieczne. Od 1 stycznia 2017 r. obowiązują nowe przepisy ustawy o ochronie przyrody, według których na prywatnych działkach można bez zezwolenia wycinać wszystkie drzewa i krzewy. A dokładniej – na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych, gdy drzewa i krzewy są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Z jednej strony to duże ułatwienie dla wielu osób, bo uzyskanie zezwolenia wiązało się z opłatą za wycięcie drzewa (często bardzo wysoką). Z drugiej strony we wniosku trzeba było także zadeklarować, w którym miejscu działki posadzone zostanie inne drzewo – w zamian za to wycięte. Teraz nie trzeba tego robić, więc może się okazać, że część zieleni zniknie bezpowrotnie.

W przypadku nieruchomości należących do firm lub spółdzielni mieszkaniowych bardzo poluzowano kryteria dotyczące konieczności uzyskiwania zgody na wycinkę. Nie trzeba mieć zezwolenia na wycinanie: krzewu albo krzewów rosnących w skupisku o powierzchni do 25 m kw. drzew, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) oraz 50 cm w przypadku pozostałych gatunków drzew.

Wcześniej nie trzeba było mieć zezwolenia na wycinkę drzew, których obwód mierzony na wysokości 5 cm nie przekraczał 35 cm (w przypadku topoli oraz drzew wymienionych wyżej) oraz 25 cm w przypadku pozostałych gatunków drzew. Różnica jest więc naprawdę ogromna.

Ma to duże znaczenie dla osób, które są członkami spółdzielni mieszkaniowych. Według przepisów spółdzielnia przed wystąpieniem o zezwolenie na wycięcie drzew musi poinformować mieszkańców o planowanej wycince. Skoro bardzo poszerzono możliwości wycinki bez zezwoleń, będzie o wiele więcej przypadków, gdy spółdzielnia nie poinformuje o niej mieszkańców, tylko postawi ich przed faktem dokonanym.

Niższe opłaty i kary

1. Uproszczony został mechanizm ustalania opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu – nie trzeba m.in. uwzględniać tzw. współczynnika lokalizacji. Poza tym opłaty zostały bardzo obniżone. Do tej pory np. deweloper za wycięcie wiekowego rozłożystego drzewa musiał zapłacić nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Teraz stawki opłat za usunięcie drzewa nie mogą prze kroczyć 500 zł, a w przypadku krzewów – 200 zł.

2. Może się okazać, że firmy i deweloperzy w ogóle nie będą występować o zezwolenia, bo kary za bezprawną wycinkę wynoszą dwukrotność stawek za usunięcie drzewa. Dla bogatych firm deweloperskich są to śmieszne kwoty.

Konsultacja: prawnik Adrianna Łuczak

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Trwa akcja „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”. Warto z niej skorzystać i uzyskać bezpłatną poradę prawną dotyczącą niejasnych a czasami niedozwolonych zapisów w... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.